Rzucanie palenia, jak rzucić palenie i skutecznie zwalczyć nałóg.

Rzucanie palenia – objawy odstawienia

Opublikował: Michał dnia: ● January 11, 2010

krzyk palaczaObjawy rzucenia palenia, czasami są trudniejsze do zniesienia niż może się niektórym wydawać, szczególnie jeśli ktoś palił naprawdę długi okres czasu i organizm nauczył się niejako funkcjonować w warunkach jakie regularnie wytwarzał palacz. Jeśli przez 10 czy 20 lat palenia organizm, musi wykształcić mechanizmy związane z regulacją zaburzeń ciśnienia tętniczego krwi w organizmie, funkcjonować przeciwko odwodnieniu oraz utracie mikroelementów – rzucenie palenia z dnia na dzień może wywołać bardzo poważne konsekwencje, od zaburzeń ciśnienia, do stanów lękowych a nawet nerwicy. Stąd dla wieloletnich palaczy, którzy postanawiają zerwać z nałogiem, bardzo zalecane jest skonsultowanie takiego zamiaru z lekarzem. Będziesz wiedział jak się przygotować mentalnie (jakich skutków ubocznych się spodziewać), oraz farmakologicznie – zgromadzisz preparaty, jakie mogą wspomóc cię w wyjściu z nałogu nikotynowego, w szczególności magnez, potas, witaminy i mikroelementy. A przy tym duża ilość płynów, poniżej najważniejsze objawy psychiczne oraz fizyczne odstawienia palenia oraz sposoby radzenia sobie z nimi.

Rozdrażnienie i chwiejność emocjonalna.

Po odstawieniu papierosów, w wielu wypadkach osoby skarżą się na nadzwyczajną drażliwość oraz stany rozchwiania emocjonalnego. Jest to oczywiście normalny objaw i pochodzi on z faktu, iż twój organizm oraz psyche są w stresie. Duża część nałogu siedzi w twojej głowie, na poziomie najgłupszych i najniższych odruchów, wyrabianych przez wiele lat, musisz wyobrażać sobie, że jesteś Neo i walczysz o losy świata i wytrwać. Znajdź sobie jakieś zajęcie, uporządkuj sprawy lub zajmij się sprzątaniem.  Stres po kilku dniach mija i później  czekają cię niespotykane dotąd stany relaksu, zdrowia i szczęścia – czego pozostanie przy paleniu nie gwarantuje.

Duszący kaszel – płuca się oczyszczają.

Kaszel jest naturalnym odruchem na uaktywnienie mechanizmów odpowiedzialnych za oczyszczanie dróg oddechowych – oskrzela pracują, śluzówka nabiera odpowiedniej wilgotności, czasami zbyt dużej na początku. Trzeba się kilka dni pomęczyć aby nadrobić stracony czas. Dbaj o nawadnianie organizmu, odstaw picie kawy na rzecz herbaty. Nie słodź za bardzo.

Ból głowy i zatok – ciśnienie krwi się normuje.

Jeśli występuje ból głowy staraj się nie forsować, lepiej zostać w domu i spać. Dbaj o uzupełnianie płynów. Najczęściej przyczyną bólu głowy jest oczyszczanie organizmu z zawartej we krwi nikotyny. Trwa zazwyczaj krótko.

Rozwolnienie – podrażnienie funkcjonowania jelit.

Może wystąpić objaw związany z zaburzeniem perystaltyki jelit, co prowadzi do rozwolnienia. W takim wypadku przyjmuj więcej płynów i produktów zawierających błonnik. Jedz więcej świeżych owoców i warzyw, suszonych śliwek, spożywaj otręby pszenne aż do ustąpienia objawów. Jest do naturalny sposób pobudzenia pasażu pokarmowego.

To było by na tyle objawów rzucenia palenia papierosów. Jeśli masz pytania to śmiało skorzystaj z formularza do komentowania poniżej. Kilku byłych palaczy i farmaceuta chętnie odpowiedzą na twoje pytania.

więcej płynów i produktów zawierających błonnik. Jedz więcej świeżych owoców i warzyw, suszonych śliwek, spożywaj otręby pszenne aż do ustąpienia objawów. Jest do naturalny sposób pobudzenia pasażu pokarmowego.

21 Komentarzy w "Rzucanie palenia – objawy odstawienia"

1 | Piotrek

21 de January de 2010 to ● 11:22 am

“Ssanie” jest męczące to fakt. Polecam nie rzucać “na żywca”, tylko pomóc sobie Tabexem. To na prawdę działa i to dobrze!

2 | Łukasz

28 de January de 2010 to ● 11:46 am

Witam , rzuciłem palenie jednego dnia a konkretnie 31.12.2009 w sylwestra było to w sumie przypadkowe ale się udało.
Od tamtego czasu byłem w szpitalu na badaniach EKG i krwi gdyż jak się później okazało , mam objawy syndromu odstawienia nikotyny. Coraz mniej mi się już dzieje ale nadal utrzymuje się ból głowy i dość często kłopoty żołądkowe. Zażywam Magnez z witaminą B6 i do tego najsłabsze tabletki na uspokojnienie jakie były. Co wieczór szumi mi w głowie i po ok 3 tygodniach od odstawienia nikotyny pojawiły się poraz kolejny lęki nocne. Chodze wtedy po domu jak nakręcony i mam dreszcze. Nie wiem jak mam sobie z tym radzić i jeśli jest coś jeszcze co mi pomoże to proszę o rady. Aha w szpitalu po badaniach oczywiście nic nie wyszło zadnych zmian zawałowych i serca a krew w porządku. Jak mam chwile kryzysu że już dłużej się utrzymują te objawy to ssam 1/3 tabletki Niq…. nazwy nie wiem czy mogę podać.. W sumie zjadłem przez miesiąc może 2 całe tabletki. Może skorzystać z biorezonansu ? Albo mocniejsze tabletki na uspokojenie ? Mam tylko nadzieje , że to się kiedyś skończy i że większe zło za mną. Pozdrawiam i liczę na Was….

3 | Michał

28 de January de 2010 to ● 10:24 pm

Witaj, Łukaszu!

To co Cię spotkało to zapewne efekt odstawienia i sytuacja wymaga kontroli ze strony lekarza. Jednak bardzo istotną sprawą jest abyś zdał sobie sprawę, iż nie jest to “nienormalna” reakcja organizmu, mimo faktu, iż towarzyszą jej nieprzyjemne a nawet nieprzyjazne dla Twojego zdrowia objawy. Organizm czasami musi “odcierpieć swoje”, stara się oczyszczać i doprowadzić do stanu naturalnej równowagi, co może nie być proste. Jednak w gruncie rzeczy to nie objawy są problemem, a ich przyczyna. Organizm, który reagował by po tak długim czasie na poziomie fizycznym musiał by być niesamowicie zatruty oraz musiał by posiadać daleko idące mechanizmy “dostosowania” do ciągłego funkcjonowania w kontakcie z dymem papierosowym, lub nawet dalsze zmiany. Samo palenie bardzo wpływa na organizm, i ciało każdego palacza i mechanizmy fizjologiczne są zmienione aby się dostosować pod wpływem działania nikotyny i całej masy związków nie bez znaczenia dla naszego metabolizmu. Tutaj rada dla każdego rzucającego, aby wcześniej – jeszcze przed rzuceniem palenia zasięgnąć konsultacji lekarza lub farmaceuty, ponadto jeśli tego nie zrobimy powinniśmy udać się po poradę niezwłocznie po wystąpieniu niepokojących objawów. Tak jak ty uczyniłeś. Jednak jeśli lekarze twierdzą, że wszystko ok możliwe, że coś innego jest przyczyną dolegliwości.

Twoje dolegliwości mogą posiadać przyczynę na polu psychicznym. Sprawa jest na tyle poważna, iż ludzie ze skłonnościami do popadania w stany nerwicowe, w momencie tak dużego napięcia jakiemu poddałeś się odstawiając nałóg nie mogą dojść do równowagi… Bardzo często dowodzi to, że palenie nie było tylko niewinnym relaksem lub luksusowym dodatkiem – tutaj palenie musiało pełnić głębszą rolę na polu psychiki. Zachodzi zatem wskazanie aby udać się na konsultację do lekarza odpowiedniej specjalizacji zajmującego się schorzeniami nerwicowymi lub przynajmniej do psychologa uzależnień. Musisz zrozumieć, że sam fakt występowania objawów, może posiadać podłoże w psychice. Nie oszukuj się, jeśli jest to sytuacja, która wymaga zapewne pomocy osób z doświadczeniem i odpowiednią wiedzą – gdyż bardzo często ludzie mogą sobie nie radzić. Nie miej oporów, poszukaj pomocy. I tym samym udowodnij sobie, że jesteś w stanie kontrolować swoje myśli i kierować w dobrą stronę;) Dodatkowo nie daj się wpędzić w nałóg “zastępczy”.

Z praktycznych rad i mojego doświadczenia wiem, że:

=> aby zapomnieć o paleniu należy posiadać zajęcie absorbujące myśli, ja biegam
=> należy udowadniać sobie, że odnosimy korzyści z odstawienia papierosów – ja zająłem się sportem i ciągle czuję się lepiej
=> pomagaj organizmowi się oczyszczać i regulować funkcjonowanie, popijaj czystą wodę, nie pij kawy, napojów kolorowych
=> zadbaj o lekką dietę, poczuj, się lżej to naprawdę pomaga i relaksuje, do tego wspomaga metabolizm
=> przebywaj na świeżym powietrzu, spaceruj i oddychaj
=> rozmawiaj z ludźmi, nie odcinaj się, opowiedz komuś o problemie
=> relaksuj się !! biorezonansu nie polecam bo nie ma dowodów naukowych lub medycznych, że działa, jednak niektórym pomaga (!) tak samo jak akupresura, lub zajęcia z “oddychania” – możesz znaleźć swoją formę relaksu i uspokojenia, muzyka, spacery za miasto lub gorąca kąpiel z olejkami zapachowymi mogą również pomagać
=> nagradzaj się i mów sobie, że to co robisz jest wyjątkowe – najlepiej przed lustrem prosto w oczy

I najważniejsze – Pamiętaj! To się skończy, i poczujesz się naprawdę lepiej.

4 | Łukasz

29 de January de 2010 to ● 10:15 pm

Dziękuję serdecznie za odpowiedź i wszelkie rady , bardzo wiele to dla mnie znaczy. Mam nadzieję , że szybko miną te wszystkie dolegliwości i postaram się zgłosić do jakiegoś ze specjalistów od uzależnień pozdrawiam.

5 | Michał

30 de January de 2010 to ● 12:44 am

Trzymam kciuki, zapewne każda osoba, która tu trafia również. Pozdrowienia Łukaszu!

6 | Łukasz

4 de February de 2010 to ● 9:31 pm

Witam Panie Michale jeszcze raz. Pytanie moje dotyczy nadal rzucania palenia i objawów temu towarzyszących. Minęły już 36 dni od kiedy rzuciłem i nadal nie czuję się super tak jak powinienem, czytałem że objawy syndromu odstawienia nikotyny mogą utrzymywać się nawet kilka miesięcy. Od 2 dni zaczęło mnie coś lekko ale powtarzam bardzo lekko boleć w okolicy trzustki jeśli dobrze rozumiem pod lewym żebrem na dole. Na pewno nie serce i raczej nie płuco. Mam bardzo dużą nadzieję , że to spowodowane przyjmowaniem Labofarmu i skutków ubocznych. Dzisiaj rano miałem trzeci raz lekki napad lęku rano ok 9-10 ale objawy czuje do teraz podenerwowanie itp. Nie chce mi się wtedy jeść ale staram się pić dużo wody. Zobacze przez weekend jeśli to się będzie nadal utrzymywać to zasięgne pomocy u lekarza 1szej pomocy ewentualnie Psychiatra Nałogów … Całkiem możliwe że to siedzi w mojej głowie…

7 | Łukasz

5 de February de 2010 to ● 1:10 am

Witam,

Da się, da się – wszystko się da. Ja rzuciłem w sumie można powiedzieć z przypadku – kupiłem z czystej ciekawości plasterki, żeby zobaczyć czy to w ogóle działa. Zacząłem od poniedziałku – i za kilka dni będzie już pół roku bez papierosa :) Plasterki działają, wspomagałem się też tabletkami – tabex odradził mi znajomy farmaceuta, ponoć to jakaś lipa jest, dlatego nikt tego nie reklamuje, więcej w tym magii i czaru niż czegoś, co pomoże :) Trzymam za Was kciuki (za siebie też, żeby znów nie zacząć). Po pół roku jest już dużo łatwiej, bo takie “napady” że bym sobie zapalił mam raz na tydzień, nawet po alkoholu nie chce się palić.

Pozdrawiam,

Już-nie-dymiący-i-nie-śmierdzący Łukasz :)

8 | Michał

5 de February de 2010 to ● 2:51 pm

Witam, proponuję nie stawiać sobie diagnozy samodzielnie. Na pewno polecam kogoś kto zna się na uzależnieniach na polu psychiki i psychologii.

9 | Michał

7 de February de 2010 to ● 10:10 pm

Witam, muszę się pochwalić że już ponad pół roku nie palę papierosów. Wcześniej udawało mi się przerywać ciąg palenia maksymalnie na tydzień, później i tak wracałem do nałogu. Próbowałem wcześniej brać nawet specjalne gumy nikotynowe ale za bardzo nie pomagały. Problem z gumami jest taki, że i tak trzeba mieć silną wolę żeby po nie sięgnąć zamiast po papierosa – to jest moment krytyczny… Oczywiście jak wybrałem dobrze i wyzułem gumę to było ok ;)

Muszę wam przyznać, że bardzo mi pomogła lektura “Nie rzucaj palenia od razu” – która zmieniła trochę moje podejście do tego zadania. Książka nauczyła mnie jak rzucić palenie i za bardzo przy tym nie cierpieć ;) Naprawdę – rewelacja. Wydałem za nią tylko niecałe 10zł a pozbyłem się nałogu już na zawsze. Polecam ją serdecznie wszystkim.

http://tinyurl.com/ycjzbwc – adres do książki

10 | Łukasz

8 de February de 2010 to ● 10:02 pm

No to ja Wam powiem , że trochę mnie to nie pokoi dlatego też skorzystam ze znajomości i zbadam serce na tle nerwicowym , Holter echo serca i inne badania zobaczymy co powiedzą. Mam nadzieję , że to minie bo coraz częściej nachodzą mnie myśli , żeby zapalić i może będzie wszystko ok…….

11 | Ewa

12 de February de 2010 to ● 9:55 pm

Nie palę 42 dzień jestem bardzo spięta, wszyscy mnie denerwują, nie mogę porozumieć się z ludźmi… Jak rano wstaje czuję się jak bym przed 20 minutami paliła papierosa, zaczynam wariować:(:(:( Mam stany totalnej euforii, lub totalnego leku:(:( nie mogę spać w nocy….

12 | Michał

13 de February de 2010 to ● 2:43 am

Zgłoś się po poradę do specjalisty – lub przynajmniej porozmawiaj o tym z kimś bliskim.

13 | Tomasz25

14 de February de 2010 to ● 9:38 pm

Gratuluję wytrwałości, trzymam kciuki i oby nam się.
A oto i moja historia :)
Jeśli dobrze liczę to nie palę 3 tygodnie i… i mam parę problemów. Między innymi bezsenność, o której godzinie bym się nie położył, to i tak swoje wytarzać w łóżku muszę, potem czuję się strasznie rozbity, ciężko mi się skupić.
Od wczoraj zacząłem mieć duszności (tak jakby odetkało się znaczne połacie płuc, ale ilość wchłanianego tlenu nie satysfakcjonowała organizmu). Dodatkowo, kaszelek się pojawił (dziwna sprawa, bo strasznie pozytywnie go odbieram). Zatoki mi zaczęły ciążyć (okolice nad oczami, pod z resztą też), rozsadza mi głowę, mam wrażenie jakby czaszka mi się napięła, zwłaszcza w okolicach skroni.
Apetyt urósł mi do niebotycznych rozmiarów.
Parę dni temu, kochana mamusia ugotowała rosół na kurczaku. Kurczaczek wytrzymał w rosole do wieczora. Gdzieś o 23:00 po prostu wstałem od biurka, zawędrowałem do kuchni i zabrałem się za kurczaczka… gdy obgryzałem ostatnie kości, po prostu nie mogłem powstrzymać się od śmiechu (godzinę wcześniej zjadłem z 7 naleśników).
Poza tym zauważyłem, że mam momenty gdy po prostu muszę wstać i iść do kuchni (tam paliłem), postać chwile i dopiero potem spokojnie wrócić do pracy.
Kolejna ciekawa sprawa, muszę powiedzieć, że nie poznaję swojego wzwodu. Wiem, że po odstawieniu powinno poprawić mi się krążenie, no ale bez przesady, nic tylko tynki kuć.
Paliłem 7 lat, ostatnie 4 lata około 20 papierosów dziennie. Jadłem zwyczajowo jeden posiłek na dzień, wytrzymując od kolacji do kolacji na papierosach i herbacie.

14 | Rafał

18 de February de 2010 to ● 7:42 pm

Nie palę 4 dzień ,paliłem 40-60 papierosów dziennie ,prawie 18 lat ,ciężko jest diabelnie…na objawy somatyczne nie specjalnie zwracam uwagę (boli głowa i tyle),ale psychicznie po prostu mnie skręca :) ))),ale dam radę :) podrawiam Rafał
Ps.Nie korzystam z żadnych wspomagaczy…

15 | Michał

19 de February de 2010 to ● 12:49 pm

Trzeba ostrożnie, warto pierwsze dni zaplanować na weekend aby mieć trochę “luzu” gdyż organizm musi się przestawić. Jednak warto przez to przejść i cieszyć się zdrowiem. Trzymamy kciuki!

16 | izabela

19 de February de 2010 to ● 1:01 pm

Witam wszystkich walczących z tym smierdzacym nałogiem!Mam 37 lat , paliłam 20 lat dochodziłam do 40 papierosów dziennie.W pewnym momencie mnie oświeciło ,że wiekszość znajomych nie pali , a ja się wyróżniam (mąż nie pali 12 lat).Nie palę od 32 dni i czuje się świetnie.Psychicznie jestem nastawiona pozytywnie za wszelką cene bede walczyła z tym paskudztwem.Palenie rzuciłam dzieki plastrom nicorette , które przyklejałam sobie przez tydzien codziennnie , póżniej przyklejałam sporadycznie jak dopadł mnie głód nikotynowy.Do tego aplikowałam tabletki uspakajajace (ziołowe) Relamax.Pozdrawiam wszystkich i trzymam kciuki za pachnących ludzi.

17 | Rafał

23 de February de 2010 to ● 2:22 pm

…Cóż nie palę 9 dzień,i doszedłem do wniosku,że wystarczy wytrzymać pierwsze 4 dni :) ,w piątym dniu obudziłem się zadziwiająco zrelaksowany i nie miałem żadnych myśli typu-”ale bym zapalił”,tak więc zachęcam wszystkich do nie palenia ;) ,wystarczy przejść przez pierwsze 4 dni!!! i dacie radę.Ja paliłem naprawdę kosmiczne ilości tytoniu ,a nikt z moich znajomych nie podejrzewał, że jestem w stanie nie palić przez godzinę :D .Życzę powodzenia -to nie jest takie trudne(nie licząc pierwszych 4 dni ;) )Pozdrawiam Rafał.

18 | artur

2 de March de 2010 to ● 8:41 pm

Witam
Ja nie palę od 2 miesięcy myślałem że będzie trudno(paliłem ponad 20 lat prawie bez przerwy) Ale teraz z żółądkiem to jest makabra tzn raz jest super raz tragedia:) Czy wy mieliście takie “bóle głodu:)” po takim okresie .

19 | Michał

3 de March de 2010 to ● 8:23 pm

Co masz konkretnie na myśli mówiąc “bóle głodu”? :)

20 | Grzesiek

4 de March de 2010 to ● 8:25 pm

pomocy, wiem ze jestem szczeniak ale niestety kiedys zapalilem i palę już jakieś 4 lata-5, obecnie mam 16 lat. Można wywnioskować że zacząłem na etapie intensywnego rozwoju organizmu oraz słabej odporności. I tu nasuwa się moje pytanie. Czy wiek w którym zacząłem palić w jakiś sposób utrudni pozbycie się nalogu w stosunku do osób które zaczęły palić w późniejszym wieku? Czy mój przypadek jest ciężki jesli chodzi o objawy braku nikotyny?

21 | Michał

5 de March de 2010 to ● 12:32 am

Stary, nigdy nie jest za późno! Na pewno palenie nie wpłynęło korzystnie, jednak masz 16 lat i jesteś młody i kumasz dlaczego warto jeszcze rzucić i co więcej uważam, że młodzi ludzie maja więcej motywacji. Nie wiem czym się zajmujesz na codzień ale przypuszczam, że możesz znaleźć powody dla których rzucenie będzie miało sens. 1) Uprawiasz sport – będziesz się lepiej czuł i miał lepsze rezultaty, 2) czytasz dużo książek – będziesz mógł dłużej i częściej ;p, 3) liczysz na towarzystwo fajnych dziewczyn – przestań śmierdzieć starymi dziadami co pracują w kotłowni.

Aspekt zdrowotny na pewno nie jest bez znaczenia, jednak daj sobie szanse – jak się poczujesz ewidentnie źle to zgłoś się do lekarza i powiedz co i jak, lekarze i lekarki to rozsądni ludzie, zrozumie. Babci możesz powiedzieć, że masz przeziembienie. Natomiast najważniejsze – nie nastawiaj się na jakieś objawy, ja też paliłem 5 lat i zaczynalem jak mialem 18. Nic mi nie było, i z każdym dniem czułem się tylko lepiej ;) Trzeba pić wodę, i robić coś konkretnego – najelepiej w terenie i ze znajomymi, oczywiście tymi co nie palą albo tymi co są w stanie zrozumieć i uszanować twoje postanowienie. Pamiętaj, robisz coś dla siebie – pomyśl co jeśli będziesz miał 25 lat i czy wtedy będzie łatwiej 1) gdybyś dzisiaj rzucił / 2) gdybyś palił jeszcze dodatkowe 10 lat.

Jak masz pytania to wpadaj częściej ;)

Dodaj Komentarz

;)