Rzucasz nałóg? Chcesz wytrwać? Przyłącz się i dodaj komentarz, rzucanie palenia to trudna sprawa dlatego każdy nawet najmniejszy krok w kierunku zmiany Twojej świadomości i myślenia o sobie w kontekście palenia może być znaczący!
2 | admin
17 de września de 2009 to ● 2:53 pm
Ja się przyłączam i życzę powodzenia!!!! z całego serca
4 | barnaba
28 de listopada de 2009 to ● 8:32 am
po 30 -latach palenia od razu bez żadnej taryfy ulgowej pokazałem fajkom fuck you
6 | Karol
5 de grudnia de 2009 to ● 4:48 pm
Dzisiaj jest mój 335 dzień bez papierosa. Wszystkim życzę konsekwencji i wytrwałości bo to jedyny sposób na to aby wygrać z nałogiem. Zero taryfy ulgowej, zero podpalania. To da się zrobić.
9 | Małgorzata
12 de stycznia de 2010 to ● 9:00 pm
Nie palę już 3 tygodnie ,a paliłam 15 lat mam nadzieję że wytrwam,
10 | Michał
13 de stycznia de 2010 to ● 12:11 pm
To już całkiem spoko, po trzech tygodniach osiąga się pierwsze oznaki spokoju umysłu
11 | Joanna
15 de stycznia de 2010 to ● 2:07 pm
Postanowiłam rzucić palenie wraz z Nowym Rokiem.
Metoda silnej woli nie zdała jednak egzaminu, poddałam się już w pierwszym dniu.
Zaczęłam więc brać Tabex.
Dzisiaj jest 5-ty dzień jak nie palę i czuję, że tym razem MUSI mi się udać ![]()
Paliłam 18 lat z dwoma krótkimi przerwami.
Pozdrawiam!
12 | Michał
15 de stycznia de 2010 to ● 6:36 pm
Musi się udać – 5-ty dzień to wystarczający czas aby organizm zaczął się oczyszczać, dając Ci szansę na dostrzeżenie dotychczas niedostępnego piękna zapachów i dobrego samopoczucia. Z każdym dniem będzie z górki, życzę powodzenia!
13 | Bez papierosa
21 de stycznia de 2010 to ● 11:24 am
Dziś czwarty dzień kuracji z Tabex. Moim zdaniem działa rewelacyjnie!
14 | 15latpalenia
29 de stycznia de 2010 to ● 12:09 am
piaty dzien z Tabex( tyle ze dawke zredukowalam o polowe w trzecim dniu i nie pale od pierwszego) RZeczywiscie jest b.dobry
Zycze silnej woli wszystkim rzucajacym
16 | Marzenka
1 de lutego de 2010 to ● 6:19 pm
Rzucam na żywioł – drugi dzień nie palę, bez żadnych dopalaczy. Choć Tabex polecam – udało mi się kiedyś rzucić palenie z Tabexem, niestety po 8 miesiącach pękłam
TERAZ BĘDZIE INACZEJ!!!
17 | Goska
4 de marca de 2010 to ● 12:17 pm
nie pale dopiero 4 dni pomaga mi tabex na razie nie jest tak zle ale dobrze tez nie. nie wiem czy wytrwam choc bardzo bardzo chce!!!!! palilam 18 lat w ostatnich latach nawet do 50 dziennie .musze wytrwac!!!!
19 | Adam
21 de marca de 2010 to ● 2:14 pm
Rzucam i ja! Nie liczę dni, ale około 3 tygodni nie palę, nadal męczą mnie objawy odstawienia, ale już zauważalnie mój portfel stał się grubszy.
20 | Lukasz
23 de marca de 2010 to ● 10:41 pm
Nie pale od Niedzieli to już 3 dzień biorę tabletki Champix jak dla mnie rewelacja wyzbyłem się w podświadomości uczucia i nawyku sięgania po fajki polecam ten lek wszystkim!
21 | Aśka
29 de marca de 2010 to ● 4:28 am
nie palę już czwarty dzień i na szczęście dziś już tak mocno nie ssie.Czuję,że tym razem naprawdę rzuciłam palenie,jestem z siebie prawie dumna:)
trzymam kciuki za wszystkich chcących zerwać z nałogiem!!!
22 | Michał
29 de marca de 2010 to ● 12:34 pm
Bądź z siebie dumna, czujesz, że rzuciłaś? To fakt dokonany, emocje mówią Ci, że jesteś osobą niepalącą to już pełen sukces;) Zmień myślenie o sobie a nie będziesz musiała już „rzucać”, tylko osoby, które nadal myślą o sobie jako o palaczach muszą „rzucać” -> czy to ma sens?
23 | Aśka
30 de marca de 2010 to ● 11:52 am
Dzięki Michał,fajnie że jest to forum i NIEpalący mają wsparcie psychiczne od ludzi,którzy pokonali nałóg palenia.Już od wczoraj nie odczuwam najmniejszego nawet „ssania”,co najwyżej mam od czasu do czasu parcie na jedzenie,ale wierzę,że to też wróci za jakiś czas do normy,więc cierpliwie znoszę i ostrożnie dobieram składniki swojego menu.Czuję się taka…hm,wolna,nieuzależniona,zadowolona z siebie,a co najważniejsze-mam komfort psychiczny,że już nie truję siebie i swojej małej córci:)
25 | Aśka
31 de marca de 2010 to ● 11:00 am
mam jeszcze jedno pytanko:jest jakiś przybliżony czas, po którym apetyt wraca do normy?Ledwie co zrzuciłam 20 kg i nie chciałabym znów wracać do poprzedniej wagi.
26 | Michał
31 de marca de 2010 to ● 1:32 pm
Pytanie chyba do innych rzucających palenie (w tym kobiet), trzeba pomyśleć o jakiejś sądzie publicznej aby ustalić niektóre fakty. Aby nie pozostawić Cię bez odpowiedzi rzucę luźne rady na jakie mogę sobie pozwolić. Zwracaj uwagę na to co jesz i w jakich ilościach. Twój organizm może mieć delikatnie osłabiony metabolizm – jeden duży posiłek podzielony na porcje i rozłożony w czasie nie zrobi ci krzywdy, jednak pochłonięty na raz to krok w kierunku 20 kg. Po drugie należy mieć na uwadze fakt, że organizm musi się oczyszczać – spożywaj płyny, antyoksydanty. W diecie błonnik pomaga zachować lepszy obieg materii – posiłki lekkie typu musli, jogurt
Owoce i warzywa. Dodam, że ja osobiście potrzebowałem 2 tygodni aby dość z myśleniem o jedzeniu do ładu
28 | Agnieszka
13 de kwietnia de 2010 to ● 4:51 pm
Paliłam 8 lat. Ostatnie kilka lat okropnie „kopciłam”, przy czym nadużywałam alkoholu. Mój organizm już normalnie nie wytrzymywał i dziś, na kacu, stwierdziłam, że rzucam to. Już 18.00 i nie zapaliłam, chociaż w moich myślach ciągle jest ten syf, którego niby mój organizm potrzebuje. Chciałabym wytrzymać i móc oddychać powietrzem, a nie trucizną. Powiedzcie, po jakim czasie te natarczywe myśli znikają, bądź pojawiają się w miarę rzadko? Chyba muszę sobie znaleźć jakieś zajęcie, bo jak nic nie robię, to wiadomo co do głowy przychodzi…
29 | Paulina
10 de maja de 2010 to ● 6:04 pm
rzuce tym razem rzuce ! Dla nas Kochanie! pokaze jak mocno Cie Kocham ze zaden nałóg nie jest przeszkodą
30 | Michał
10 de maja de 2010 to ● 6:09 pm
Rzuć dla Siebie, a automatycznie wyjdzie dla Was
Powodzenia!
31 | Renata
2 de czerwca de 2010 to ● 4:52 pm
Nie palę już 3 miesiące, ale nie wiem, czy wytrwam do jutra. Mam straszny kryzys i depresję. Proszę pomóżcie:(
32 | Michał
2 de czerwca de 2010 to ● 8:57 pm
Poszukaj książki Allena Carra w internecie, pomaga. Wytrwałości!
33 | Damian
16 de czerwca de 2010 to ● 4:08 am
No to start. Z dnia na dzien, innych metod juz probowalem wiec teraz czas na te ostatnia
34 | Gośka
21 de czerwca de 2010 to ● 2:35 pm
Rzucam
po 12 latach palenia w końcu musi mi się udać, spontanicznie, nagle od tak..
35 | Maciej
24 de czerwca de 2010 to ● 7:43 pm
silne postanowienie ,że nie kupuję papierosów za bilon , czyli żelazne 5 zł, 2 zł itp.
wrzucam je do worka od odkurzacza ; w ten sposób w rok (bo od takiego czasu mam ten sekret) przez moje ręce zamiast pól pożaru lasu (czyli moich płuc) przeszły hektolitry pieniążków , około 5 tyś zł.
tak ,tak , to aż tyle przez 1 rok palacz przepala ;
pozdrawiam ; mam nadzieję , że koncerny tytoniowe nieźle się zezłoszczą na tą wiadomość;
37 | Gosia
2 de lipca de 2010 to ● 10:14 pm
Nie palę 7 dni,paliłam przez 27 lat. Mam przeczucie że teraz mi się uda- czego bardzo pragnę. pozdrawiam
38 | Hali
4 de lipca de 2010 to ● 6:28 pm
Każdy powód jest „ważny”. Tak serio to liczy się skutek. Wczoraj Maradonna wracał z placzem z mistrzostw świata. Obiecałam sobie, że jeśli to zobaczę rzucam palenie (choć tak naprawdę przestały mi smakować fajki) . Slowo się rzekło, nie palę po 30 latach. Będę w tych 5%, którzy skutecznie rzucają palenie, bo to ja decyduję o sobie.
39 | Michał
5 de lipca de 2010 to ● 3:11 am
Popieram, zgadzam się w 100%
Szkoda mi przy tym Argentyny i Diego Armando ;S
40 | Waldax
26 de lipca de 2010 to ● 9:57 am
od Dzisiaj nie palę.Zobaczymy jak to będzie…paliłem 10 lat
41 | Marzena
3 de sierpnia de 2010 to ● 3:50 pm
Nie palę 9 dzień!!! Paliłam przeszło 20 lat starczy tego.
42 | EVcia
4 de sierpnia de 2010 to ● 9:32 am
Cześć
) nie pale 7 dzień i czuje się poprostu cudownie- po 10 latach palenia 2 paczek dziennie to możliwe bez wspomagania
) miewam tylko ciągłe napady śmiechu nie do opanowania
))
44 | Artur
4 de sierpnia de 2010 to ● 11:51 pm
Nie palę juz (dopiero?) od 6 tygodni, jak każdy palacz zwlekałem z tą decyzją, jednak po przeczytaniu książki Allena Carra „Jak skutecznie rzucić palenie” stało się to takie proste i naturalne. Wszystkim polecam !
45 | Greg
18 de sierpnia de 2010 to ● 11:13 pm
15lat palenia / 2miesiace niepalenia (od czerwca) = 91 razy dluzej paliłem niż teraz nie palę. Powoli schodzę do o.oooooo1
Przy dzisiejszych cenach 15 lat to 75tyś PLN – spaliłem fajna brykę !
46 | Adam
19 de sierpnia de 2010 to ● 1:00 pm
3 lata palenia – 2 po 20 petów dziennie. Nie wiem dlaczego większość z Was pisze, że dobrze się czuła paląc – ja od początku miałem złe samopoczucie. Paliłem jak przeszedłem na dietę. Ważyłem wtedy ponad 120 kg, dzisiaj ważę tylko 105,5, co przy wzroście 194 cm daje nadwagę a nie otyłość. Od paru tygodni jestem znowu na diecie i przyszła pora na papierosy. Rzucałem parę razy. Na początku boli głowa, gardło, jama ustna, płuca, są lęki itp. – ale wtedy pomaga sport, czasem wizyta u specjalisty, do tego pijcie mleko chude i wodę, można brać witaminy – ale po konsultacji z lekarzem; czasem warto jest olać niektórych znajomych. Powodzenia wszystkim!!!
47 | Grzesiek
20 de sierpnia de 2010 to ● 4:16 pm
Hej..W środę 18-08-2010 r. około godziny 18:00 wypaliłem ostatniego L&M-a Lighta mówiąc „to ostatni papieros w tym miesiącu”…..palę bardzo nieregularnie , zawsze do alkoholu kupowałem paczkę fajek … następnego dnia , na kacu też paliłem , pomimo tego iż bezpośrednio po wypaleniu mój organizm czuł się od razu bardzo źle….w dni powszednie czasami spalałem w ciągu dnia od 1 do 10 papierosów…1 = brak kontaktu ze znajomymi , do 10 petów gdy znajomych spotkałem …..czynnik świadomości chyba w moim przypadku nie miał żadnego znaczenia…..wszystko na automacie. Rzucałem już setki razu …niewinnie wracając do zasady jednego papierosa…..Jest mi tak trudno pozbyć się tego „kurestwa”…………………………….OBJAWY:Stany lękowe , urojone myśli i znikoma możliwość racjonalnego spojrzenia na rzeczywistość , całkowity brak koncentracji……….nie mam pojęcia co czytam…..10 razy zaczynam czytać od początku akapit i po kilku sekundach znów nie wiem co czytam , za kółkiem bardzo dziwne odczucia…..cały czas mam wrażenie jakbym zaraz miał walnąć w krawężnik albo wyjechać na przeciwległy pas ruchu…..to wszystko zaczyna powodowac myśli typu ” czy to minie ?? Czy ta psychoza się kiedyś skończy??? a to dopiero 48 godzin….zmęczyłem się…..przepraszam za chaotyczność wypowiedzi ale właśnie to w mojej głowie siedzi……..Jedyne co jest dla mnie otucha to świadomość ,że tak właśnie wygląda odtruwanie organizmu z nikotyny-terrorysty….poprzednie doświadczenia…LUDZIE NIE PALCIE TEGO GÓ….A!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
48 | embe
23 de sierpnia de 2010 to ● 7:29 pm
Właśnie minęła piąta doba niepalenia. Ostatnio próbowałem rzucać wielokrotnie, jednak bez skutku. Docierałem bez palenia do ok. godz.17. Potem tylko jeden i wiadomo. Miałem z tego powodu duże wyrzuty sumienia. Pomyślałem, że najgorsze jest przetrwać pierwszy dzień. Tu zaprzęgłem znaną z AA metodę „24 godzin” – nie wiem, czy dalej będę palił, wiem, że mam wytrzymać bez palenia 24 godziny. Jakoś przeskoczyłem. Pierwsze dwa dni byłem bardzo zdeterminowany, żeby nie palić, do tego stopnia, że odłożyłem na bok wszelkie inne obowiązki czy zajęcia. Liczyło się tylko to, żeby nie zapalić. Dzisiaj zaczynam czuć zapachy i smaki znane mi z dawnych czasów, gdy nie paliłem. Jest apetyt, ale to się nie liczy wobec faktu, że nie palę. Co rano biegam ok. 1- 1.30 h. Zaczynam odczuwać zmianę jakości życia na lepsze. Trzymam kciuki za wszystkich rzucających a tych, co się wahają, niech dołączą do nas hej!!!
51 | beata
31 de sierpnia de 2010 to ● 10:59 am
„Przyłącz się i dodaj komentarz, rzucanie palenia to trudna sprawa dlatego każdy ” nie sa to moje slowa tylko autora i powiem Ci jedno autorze czy Ty musisz byc klasyczne niechetnie nastawiony do naszych poczynan????dlaczego wmawiasz juz w 1 linijce artykulu, ze rzucanie jest trudne!!!!!Nie ma nic prostszego!I nie pisz glupot jeszcze na tego typu stronach….pls
57 | Łukasz
24 de września de 2010 to ● 1:58 pm
Paliłem 12 lat ponad paczkę dziennie, dziś jest 5-ty dzień jak nie palę, przez pierwsze 3 dni ssałem po jednej tabletce niquitin dziennie, od wczoraj zero nikotyny, w zanadrzu mam jeszcze książkę Allena Carra – „Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie”. Pozdrawiam
59 | Brzdegol
9 de października de 2010 to ● 3:40 pm
rzucilem15.10.2010 po ksiazce Allka palilem jak warjat 22 lata probowalem wszystkiego a raczej robilem wszystko zeby nie probowac tak sie balem zycia bez papierosa . jestem tez AA i program12 krokow nie robil na mnie wrazenia . Tabax dal mi tez wsparcie. Pozdrawiam
60 | ania961
30 de października de 2010 to ● 7:17 am
Piąta doba niepalenia. Nie jest tak źle po 26 latach . Dziś jakis kaszelek, czy coś? Pomagam sobie gumą niquitin 4mg. Najgorszy jest dla mnie papieros poobiedni, a raczej jego brak.Dziwiłam się, jak czytałam o stanach lekowych, ale dziś w nocy nie mogłam spać z powodu niepokojów- czyli cosik jest na rzeczy
. Bardzo chciałabym już nie palic, wejśc w czterdziestkę bez fajek. Są drogie, śmierdzą i muszę w zimie wychodzić na balkon, aha i do sklepu mam daleko. Pozdrawiam i życzę sukcesów.
61 | Jagna
4 de grudnia de 2010 to ● 7:56 pm
Dobrze,że jest taka strona.Dziś mija dopiero 15-ty dzień gdy nie palę,lecz nie ma co się podniecać.Mam nadzieję,że następne dni będą łatwiejsze.Pozdrawiam wszystkich rzucających palenie.
62 | Renata
16 de grudnia de 2010 to ● 11:54 am
nie palę 2dni chcę naprawdę skończyć z tym nałogiem!!!!pomóżcie
63 | daro
3 de stycznia de 2011 to ● 7:36 pm
5 dni temu rzucilem palenie zadnych tabletek zadnych innych srodkow w ktorych jest nikotyna .nie tedy droga wychodzic z jednego nalogu a pchac sie w drugi pozdrawiam
64 | Jagna
22 de stycznia de 2011 to ● 10:17 pm
Witam; nadal nie palę,Minęło ponad dwa miesiące.Z każdym dniem zapominam o nałogu.Pomogła mi bardzo książka Allena Carra.Psychika czyni cuda.Pozdrawiam wszystkich rzucających.
65 | wojtek
24 de stycznia de 2011 to ● 7:34 pm
Cześć. Piaty dzień. Po 25 latach – ponad paczka dziennie.
Byłem na biorezonansie, ale to raczej takie czary – mary trochę. Chociaż kto wie? Głód fizyczny i nerwowość były, ale nie takie jak przy poprzedniej próbie rzucania.
Postępuję trochę inaczej niż zalecają poradniki – np. celowo pakuję się w sytuacje, w których paliłem – kawka poranna, wieczorne piwko a kolegami – tylko z pełną kontrolą. Wiem, że to takie kuszenie losu trochę, ale na razie daję radę.
Jestem nauczycielem i chyba ogłoszę niepalenie moim uczniom – to mnie chyba dodatkowo zmobilizuje – muszę wytrzymać!. Pozdrawiam innych wracających do normalności sprzed Kolumba
66 | beata
12 de lutego de 2011 to ● 10:38 pm
witam,dzis juz nie palilam jakos przetrwalam ,poza ogolnym otepieniem nic sie nie dzialo,chce moc jutro wieczor napisac ze konczy sie juz 2 dzien bez papierosa,palilam 22 lata
67 | dorota
17 de lutego de 2011 to ● 10:44 am
jestem bardz z siebie dumna nie pale 5 tyg a palilam 23 lata pomogly czary birezonansu najwazniejsz trzeba dojrzec do tego ze chce sie nie palic
68 | halina
24 de lutego de 2011 to ● 1:47 pm
Witam ,nie palę 45 dni po 35 latach palenia.To druga próba w ostatnich kilku latach.Pierwszy raz rzucałam z tabexem-nie paliłam 13 miesięcy i codziennie zbierałam do kasety kasę nie wydaną na papierisy!Było ok4 tysięcy – wydałam na spa!
Niestety uwierzyłam ,że teraz czasami mogę zapalić,że mam to pod kontrolą.Niestety…..Nałóg jak każdy inny!
Mam nadzieję,że ta kolejna po trzech latach próba uwolnienia się będzie skuteczna,tym razem niczym się nie wspomagam ,,pomogła,, mi choroba oskrzeli.Jestem pełna uznania dla Was wszystkich bo wiem jak trudno uwolnić się od tego świństwa,jak trzeba potem walczyć z kilogramami a potem jak Syzyf zaczynać od nowa.Wszystko dzieje się w
naszych głowach,trzeba w to włączyć podświadomość .
Po powrocie z pracy w poczatkowym okresie po prostu kładłam się spać.Dlatego dobrą porą na rzucanie jest zima i krótkie dni.Można przespać głód.
Życzę wszystkim powodzenia!
69 | Dagmara
27 de lutego de 2011 to ● 8:59 pm
Witajcie, nie palę prawie 3 m-ce, paliłam 30 lat, jest w miarę super, poza skutkami ubocznymi, mam kaszel suchy, sucho w gardle, chrząkam, zwidy psychiczne że to rak, O Boże czasami mam dość, biegam po lekarzach. Czy też tak macie???? lub mieliście???
70 | Tomasz
17 de marca de 2011 to ● 1:37 am
Nie palę od 3 dni, paliłem 10 lat z roczną przerwą, ciężko jest rzucić gdy mieszka się w akademiku :p ale mam już dość tego zgubnego nałogu, czasami nawet nie miałem ochoty na papierosa, a i tak paliłem, najgorzej jest gdy przychodzi alkohol jak nie zapalić papieroska do piwka albo nie odejść na chwile od vódki na dymka z kolegami. Mam nadzieje, że teraz wytrzymam dłużej bez kiepów. Życzę wszystkim powodzenia i wytrwałości, sport, siłownia pomagają „Nie ma lipy!” jak mawia Robert
71 | kasia
17 de marca de 2011 to ● 3:35 pm
4 dzień bez dymka… noc nieprzespana,otępiona, ból głowy kiedy się to skończy??? Ale na co liczyć 25lat jarania, musi być kara!!!
72 | kasia 30
19 de marca de 2011 to ● 6:44 pm
witam . dzisiaj czwarty dzień nie palę ….a paliłam paczke dziennie . Powiedzcie dlaczego dzisiaj dopiero poczułam głód nikotynowy
74 | Tomasz
22 de marca de 2011 to ● 8:28 pm
Minął tydzień, czuje się zdecydowanie lepiej, brzydki kaszel ustąpił, chociaż dalej ciągnie mnie do papierosów, 3mam się dzielnie :] pozdrawiam
75 | Maniek
13 de kwietnia de 2011 to ● 11:43 am
Nie pale już czwarty dzień i jest coraz gorzej
ale dam rade i będe twardy
76 | Marta
14 de kwietnia de 2011 to ● 8:18 pm
Nie palę od 3 dni…. chora jestem i się wystraszyłam…. ciągnie za każdym razem, ale staram się być Twarda ![]()
już kiedyś rzuciłam na 3 lata, teraz chcę już na zawsze
życzę wszystkim powodzenia, motywacji i wytrwałości Marta
78 | Kiara
27 de kwietnia de 2011 to ● 6:46 pm
Pale od 4 lat, póki co, nastawiam się na rzucanie. Jestem jeszcze uczennicą liceum, dlatego też ciężko jest mi rzucić w roku szkolnym (nieogar w nauce, głowie etc.). Zbliża się tydzień wolnego od szkoły (matury klas starszych), mam nadzieję, że ten czas wystarczy mi na przystosowanie się do zaprzestania z nałogiem. Potem powinno być już łatwiej, wrócę do toku nauki, nie będę zdezorganizowana, czego nienawidzę. Pojutrze zaczynam (pierwszy dzień wolny od szkoły). Obym dała radę :]
79 | Jagna
30 de kwietnia de 2011 to ● 11:49 am
Witam , nie palę ponad 5 miesięcy.Dziś 162 dni tj.23 tygodnie. Z każdym dniem czuje się znacznie lepiej.Mam nadzieję,że tym razem nie wrócę do nałogu? Pozdrawiam
80 | ewcia
3 de maja de 2011 to ● 9:06 am
11 dzien po 18 latach palenia- najgorsza nocna bezsennosc i caly dzien czlowiek chodzi nieprzytomny, ale to juz powoli mija i musi byc tylko lepiej,pozdrawiam
81 | Michał
3 de maja de 2011 to ● 12:33 pm
Z każdym dniem będzie tylko lepiej – nie koncentruj się nad tym aż nad to
Mamy wiosnę, za kilka dni będzie fajna pogoda…
82 | Krzychu
8 de maja de 2011 to ● 12:55 pm
Po 13 latach palenia udało mi się zmobilizować do rzucenia dziś jest 2 dzień jakoś wytrzymuje ale nie jest łatwo podobno najgorsze 4 dni zobaczymy czy sie uda…
83 | brzdegol
14 de maja de 2011 to ● 8:59 pm
Witanko Juz tu kiedyś byłem hej Nie palę już 241 dni (+ 17g28m02s).
Ilość niewypalonych papierosów: 7251.
Będę żyć dłużej o 55 dni (+ 09g30m10s)!
Zaoszczędzone pieniądze: 3 335,84 zł!
84 | Jagna
4 de czerwca de 2011 to ● 4:29 pm
Witam, nadal nie palę,zbliża się siódmy miesiąc. BP. Tak dalece nie wczuwam się i nie liczę dni.Nie palę i to jest najważniejsze. Teraz nie podniecam się nie paleniem,gdyż wszystko może się jeszcze zdarzyć? Będę wypowiadać sie odważniej gdy minie u mnie rok bez palenia. Pozdrawiam wytrwałych.
85 | anna
8 de lipca de 2011 to ● 6:38 pm
Witajcie:)
Mam 40 lat i za sobą ponad 20 lat palenia…Beznadzieja. Rzucałam już kilkanaście razy, niestety bez skutku. Książka Allena Carra nie pomogła:(
Ale już minął miesiąc jak nie palę tak ot po prostu. Znam wszystkie swoje mechanizmy ,które wdrukowałam sobie w mózg, związane z paleniem.Dlatego tak jakby sama siebie sprawdzam: kawa juz mi się nie kojarzy z papierosem.
Nerwy? Zaciskam dłonie i oddycham głęboko- przechodzi chęć na faję.
Alkohol? Dawkuję sobie sama ilości, bo przyznam ,że tu jest najgorzej.
Kiedyś było tak,że już łyk alkoholu wywoływał u mnie lawinę- zaczynało się jaranie na potęgę:(
W 4 godziny potrafiłam wypalić paczkę:(-no czyż nie idiotka?
Ale teraz potrafie siedzieć ze znajomymi przy alkoholu i 3 godziny, i nie myślec o fajkach. Niestety, jak zaczyna mi szumieć w głowie, zaczyna się także tęsknota za papierosem.
86 | Karolina
11 de lipca de 2011 to ● 1:21 pm
Chcę rzucić ale nie wiem ja zacząć. Kiedy będzie ten odpowiedni moment?
88 | ula
5 de sierpnia de 2011 to ● 7:52 am
Witam.Po 20 latach nie pale od miesiaca ale każdego dnia mam ochote zapalić.Narazie jetem twarda nie przeszkadza mi kawa ani alkohol gdyz swoje niepalenie zaczelam od malej imprezki zobaczyc czy przy alkoholu dam rade i dalam wiec mysle ze wytrwam nadal.ale chce mi sie zapalic moja glowa ciagle mysli jak by to bylo fajnie zaciagnac sie tym malym dymkiem zawirowaloby w glowie…………….Mam w domu wsparcie wszystko teraz zaczyna ladnie pachniec ale chec zapalenia jest olbrzymia pozdrawiam wszystkich rzucających życzę dużo silnej woli
89 | Gosia
29 de sierpnia de 2011 to ● 6:59 am
Nie palę od 27 dni i chce byc wolna od nalogu nikotynowego.Walcze z sobą i myślę ,że dam rade bo chcę .Pozdrawiam
90 | Piotr
15 de września de 2011 to ● 12:51 pm
Walczyłem ze sobą przez 2 tyg. Dosłownie walczyłem bo nie zdawałem sobie sprawy na czym nałóg polega. Po przeczytaniu Allen’a Carr zdałem sobie sprawę, że tak naprawdę jestem już wolny. Mija 3 tydz. bez palenia, zmieniłem swoją optykę, jestem pewien, że do nałogu nie wrócę, uwolniłem się!
) Czego i Wam wszystkim życzę. To nie jest trudne!
91 | Weronika
27 de listopada de 2011 to ● 8:24 pm
Nie pale od 4 dni ale bardzo mnie ciągnie nie chce palic ale nie wiem czy wytszymam nie biore zadnych tabletek ani plajstreów zucilam z dnia na dzien
92 | Lidka
29 de listopada de 2011 to ● 10:17 pm
Witam.
Po 7 latach palenia, średnio 3/4 paczki dziennie rzucam. Nie palę równo 3 tygodnie i jest mi trudno. Przestałam palić razem z chłopakiem, z którym jesteśmy od 3 lat. Od początku związku towarzyszył nam papieros. Mimo, że rzucamy razem, to trudno nam siebie wspierać nawzajem, bo on studiuje w Gdańsku, a ja w Poznaniu. Przez pierwsze 2 tygodnie towarzyszyły mi typowe objawy: rozdrażnienie, nagła paraliżująca chęć zapalenia papierosa itp. Moją strategią na niepalenie są ksiązki. Zaczełam czytać sagę „zmierzch” i bardzo mi to pomaga. Jak zakopię się z książką wieczorem w ciepłym lużku i herbata pod ręką, to nie chce mi się wstawać, ubierać, żeby wyjść na fajkę na balkon. Jest to moje 2 podejście do rzucenia, za pierwszym razem korzystałąm z substytutów nikotyny (gumy, tabletki do ssania). Tym razem nie biorę niczego.
Niestety od tygodnia mam fizyczne objawy oczyszczania się organizmu. Wstrętny kaszel, okropna wykrztusina, leje się też z nosa, i najgorsze jest to, że boli mnie żołądek i muszę walczyć ze sobą, żeby nie zwrócić każdego posiłku.
ale dzięki temu, robi mi się słabo od samego widoku papierosa. Zapach też nie należy do moich ulubionych. Jedyne czego mi brakuje to tej całej otoczki palenia i tego gestu, może też dymu przechodzącego powoli przez gardło. Ale nie żałuję, a chęć zapalenia z każdym dniem słabnie!!!
Poza tym moje oczy nabrały niesamowitego koloru i wszyscy mi o tym mówią:)
93 | Just.26
16 de grudnia de 2011 to ● 6:14 pm
Nie palę dzisiaj 4 dzień. Jest to dla mnie dużo. Bo paliłam przez ostatnie 8 lat ;/ dosyć tego. Zaczęłam mieć problemy z gardłem – ciągle zapalenie, antybiotyki – oczywiście. W tamtym roku brałam 4 pod rząd. W poniedziałek 13 grudnia powiedziałam sobie dość. Siedziałam wkurzona, paliłam i pomyślałam sobie że to żałosne truć samą siebie. Zaczęłam sobie wyobrażać jak nikotyna zaczyna się przedostawać do gardła, krtani i jak niszczy wszystko przez tyle lat palenia :/ nie planowałam tego, bo myślę sobie święta niedługo, sylwester ale spontanicznie PRZESTAŁAM Palić i dzisiaj jest 4 dzień od kiedy nie palę. Rok temu nie paliłam tydzień i zapaliłam – pomyślałam sobie – jeden papieros nie zaszkodzi a JEDNAK zaszkodził. Teraz wiem, że ANI JEDNEGO. Dużo mi dało też to że pozbyłam się wszystkich zapalniczek, papierosów z domu. Teraz po 4 dniach pojawił się KATAR. Nie wiem czy się przeziębiłam czy to objaw rzucenia palenia???? Do tej pory bolała mnie głowa, ale dało się przeżyć… Mam nadzieję że wytrwam. Bardzo tego chcę!!!!
94 | Paweł
19 de grudnia de 2011 to ● 8:45 pm
Ja nie palę już 6 dzień paliłem 10 lat… Nie wykorzystałem do tego żadnych tabletek tylko zabieg mnie do tego zmusił…
mam takie potforne objawy braku nikotyny że samo to odrzuca mnie od tego świństwa…
Nawet mnie nie ciagnie na dymka bo jak sobie myśle o tym to od razu ląduję przed WC
Boli mnie piekielnie głowa i zatoki a w dodatku nie jem nic już 5 dzień bo co zjem to zwracam koszmar!
95 | Mieczyslaw
20 de grudnia de 2011 to ● 9:27 am
Wspaniała książka Allena Cara,Znam kilka osób które rzuciły palenie dzięki tej książce.Sam z niej skorzystałem,i o dziwo nie palę już kilka miesięcy.Jeżeli jest ktoś, komu bardzo zależy na rzuceniu palenia a jest, nazwijmy to mogę zaproponować tą książkę w formie mp3.Wgrywamy na dowolny nośnik odtwarzający format mp3 nakładamy słuchawki i relaksująco słuchamy.Metoda bardzo skuteczna-polecam.Zainteresowani taką metodą mogą pisać na maila (miesil1@wp.pl) lub GG nr 5748687 ZAPRASZAM.
96 | klaudia
23 de stycznia de 2012 to ● 9:25 pm
Dzisiaj o godzinie 21 spaliłam ostatniego papierosa! zrobiłam sobie małe pozegnanie i od jutro 24 stycznia 2012 roku NIE PALĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mam juz dość tego smrodu,nieświeżego oddechu,i wydawania pieniędzy tylko po to by się zabić szybciej niż mi to natura przykazuje. Mam nadzieję ze uda mi się wytrwać…
97 | dorota
27 de stycznia de 2012 to ● 1:04 pm
Dzisiaj 5 dzień,a już mam kryzys-jestem na plastrach mogę powiedziec,że pomagają,ale nie zawsze.Mam nadzieję,że mi się uda,próbuję już nie wiem który raz.Palę 32 lata.
98 | dorota
2 de lutego de 2012 to ● 8:57 pm
Dzisiaj 11 dzień na razie daję radę, chociaż chwilami jest ciężko.