Rzucasz nałóg? Chcesz wytrwać? Przyłącz się i dodaj komentarz, rzucanie palenia to trudna sprawa dlatego każdy nawet najmniejszy krok w kierunku zmiany Twojej świadomości i myślenia o sobie w kontekście palenia może być znaczący!
2 | admin
17 de września de 2009 to ● 2:53 pm
Ja się przyłączam i życzę powodzenia!!!! z całego serca
4 | barnaba
28 de listopada de 2009 to ● 8:32 am
po 30 -latach palenia od razu bez żadnej taryfy ulgowej pokazałem fajkom fuck you
6 | Karol
5 de grudnia de 2009 to ● 4:48 pm
Dzisiaj jest mój 335 dzień bez papierosa. Wszystkim życzę konsekwencji i wytrwałości bo to jedyny sposób na to aby wygrać z nałogiem. Zero taryfy ulgowej, zero podpalania. To da się zrobić.
9 | Małgorzata
12 de stycznia de 2010 to ● 9:00 pm
Nie palę już 3 tygodnie ,a paliłam 15 lat mam nadzieję że wytrwam,
10 | Michał
13 de stycznia de 2010 to ● 12:11 pm
To już całkiem spoko, po trzech tygodniach osiąga się pierwsze oznaki spokoju umysłu
11 | Joanna
15 de stycznia de 2010 to ● 2:07 pm
Postanowiłam rzucić palenie wraz z Nowym Rokiem.
Metoda silnej woli nie zdała jednak egzaminu, poddałam się już w pierwszym dniu.
Zaczęłam więc brać Tabex.
Dzisiaj jest 5-ty dzień jak nie palę i czuję, że tym razem MUSI mi się udać ![]()
Paliłam 18 lat z dwoma krótkimi przerwami.
Pozdrawiam!
12 | Michał
15 de stycznia de 2010 to ● 6:36 pm
Musi się udać – 5-ty dzień to wystarczający czas aby organizm zaczął się oczyszczać, dając Ci szansę na dostrzeżenie dotychczas niedostępnego piękna zapachów i dobrego samopoczucia. Z każdym dniem będzie z górki, życzę powodzenia!
13 | Bez papierosa
21 de stycznia de 2010 to ● 11:24 am
Dziś czwarty dzień kuracji z Tabex. Moim zdaniem działa rewelacyjnie!
14 | 15latpalenia
29 de stycznia de 2010 to ● 12:09 am
piaty dzien z Tabex( tyle ze dawke zredukowalam o polowe w trzecim dniu i nie pale od pierwszego) RZeczywiscie jest b.dobry
Zycze silnej woli wszystkim rzucajacym
16 | Marzenka
1 de lutego de 2010 to ● 6:19 pm
Rzucam na żywioł – drugi dzień nie palę, bez żadnych dopalaczy. Choć Tabex polecam – udało mi się kiedyś rzucić palenie z Tabexem, niestety po 8 miesiącach pękłam
TERAZ BĘDZIE INACZEJ!!!
17 | Goska
4 de marca de 2010 to ● 12:17 pm
nie pale dopiero 4 dni pomaga mi tabex na razie nie jest tak zle ale dobrze tez nie. nie wiem czy wytrwam choc bardzo bardzo chce!!!!! palilam 18 lat w ostatnich latach nawet do 50 dziennie .musze wytrwac!!!!
19 | Adam
21 de marca de 2010 to ● 2:14 pm
Rzucam i ja! Nie liczę dni, ale około 3 tygodni nie palę, nadal męczą mnie objawy odstawienia, ale już zauważalnie mój portfel stał się grubszy.
20 | Lukasz
23 de marca de 2010 to ● 10:41 pm
Nie pale od Niedzieli to już 3 dzień biorę tabletki Champix jak dla mnie rewelacja wyzbyłem się w podświadomości uczucia i nawyku sięgania po fajki polecam ten lek wszystkim!
21 | Aśka
29 de marca de 2010 to ● 4:28 am
nie palę już czwarty dzień i na szczęście dziś już tak mocno nie ssie.Czuję,że tym razem naprawdę rzuciłam palenie,jestem z siebie prawie dumna:)
trzymam kciuki za wszystkich chcących zerwać z nałogiem!!!
22 | Michał
29 de marca de 2010 to ● 12:34 pm
Bądź z siebie dumna, czujesz, że rzuciłaś? To fakt dokonany, emocje mówią Ci, że jesteś osobą niepalącą to już pełen sukces;) Zmień myślenie o sobie a nie będziesz musiała już „rzucać”, tylko osoby, które nadal myślą o sobie jako o palaczach muszą „rzucać” -> czy to ma sens?
23 | Aśka
30 de marca de 2010 to ● 11:52 am
Dzięki Michał,fajnie że jest to forum i NIEpalący mają wsparcie psychiczne od ludzi,którzy pokonali nałóg palenia.Już od wczoraj nie odczuwam najmniejszego nawet „ssania”,co najwyżej mam od czasu do czasu parcie na jedzenie,ale wierzę,że to też wróci za jakiś czas do normy,więc cierpliwie znoszę i ostrożnie dobieram składniki swojego menu.Czuję się taka…hm,wolna,nieuzależniona,zadowolona z siebie,a co najważniejsze-mam komfort psychiczny,że już nie truję siebie i swojej małej córci:)
25 | Aśka
31 de marca de 2010 to ● 11:00 am
mam jeszcze jedno pytanko:jest jakiś przybliżony czas, po którym apetyt wraca do normy?Ledwie co zrzuciłam 20 kg i nie chciałabym znów wracać do poprzedniej wagi.
26 | Michał
31 de marca de 2010 to ● 1:32 pm
Pytanie chyba do innych rzucających palenie (w tym kobiet), trzeba pomyśleć o jakiejś sądzie publicznej aby ustalić niektóre fakty. Aby nie pozostawić Cię bez odpowiedzi rzucę luźne rady na jakie mogę sobie pozwolić. Zwracaj uwagę na to co jesz i w jakich ilościach. Twój organizm może mieć delikatnie osłabiony metabolizm – jeden duży posiłek podzielony na porcje i rozłożony w czasie nie zrobi ci krzywdy, jednak pochłonięty na raz to krok w kierunku 20 kg. Po drugie należy mieć na uwadze fakt, że organizm musi się oczyszczać – spożywaj płyny, antyoksydanty. W diecie błonnik pomaga zachować lepszy obieg materii – posiłki lekkie typu musli, jogurt
Owoce i warzywa. Dodam, że ja osobiście potrzebowałem 2 tygodni aby dość z myśleniem o jedzeniu do ładu
28 | Agnieszka
13 de kwietnia de 2010 to ● 4:51 pm
Paliłam 8 lat. Ostatnie kilka lat okropnie „kopciłam”, przy czym nadużywałam alkoholu. Mój organizm już normalnie nie wytrzymywał i dziś, na kacu, stwierdziłam, że rzucam to. Już 18.00 i nie zapaliłam, chociaż w moich myślach ciągle jest ten syf, którego niby mój organizm potrzebuje. Chciałabym wytrzymać i móc oddychać powietrzem, a nie trucizną. Powiedzcie, po jakim czasie te natarczywe myśli znikają, bądź pojawiają się w miarę rzadko? Chyba muszę sobie znaleźć jakieś zajęcie, bo jak nic nie robię, to wiadomo co do głowy przychodzi…
29 | Paulina
10 de maja de 2010 to ● 6:04 pm
rzuce tym razem rzuce ! Dla nas Kochanie! pokaze jak mocno Cie Kocham ze zaden nałóg nie jest przeszkodą
30 | Michał
10 de maja de 2010 to ● 6:09 pm
Rzuć dla Siebie, a automatycznie wyjdzie dla Was
Powodzenia!
31 | Renata
2 de czerwca de 2010 to ● 4:52 pm
Nie palę już 3 miesiące, ale nie wiem, czy wytrwam do jutra. Mam straszny kryzys i depresję. Proszę pomóżcie:(
32 | Michał
2 de czerwca de 2010 to ● 8:57 pm
Poszukaj książki Allena Carra w internecie, pomaga. Wytrwałości!
33 | Damian
16 de czerwca de 2010 to ● 4:08 am
No to start. Z dnia na dzien, innych metod juz probowalem wiec teraz czas na te ostatnia
34 | Gośka
21 de czerwca de 2010 to ● 2:35 pm
Rzucam
po 12 latach palenia w końcu musi mi się udać, spontanicznie, nagle od tak..
35 | Maciej
24 de czerwca de 2010 to ● 7:43 pm
silne postanowienie ,że nie kupuję papierosów za bilon , czyli żelazne 5 zł, 2 zł itp.
wrzucam je do worka od odkurzacza ; w ten sposób w rok (bo od takiego czasu mam ten sekret) przez moje ręce zamiast pól pożaru lasu (czyli moich płuc) przeszły hektolitry pieniążków , około 5 tyś zł.
tak ,tak , to aż tyle przez 1 rok palacz przepala ;
pozdrawiam ; mam nadzieję , że koncerny tytoniowe nieźle się zezłoszczą na tą wiadomość;
37 | Gosia
2 de lipca de 2010 to ● 10:14 pm
Nie palę 7 dni,paliłam przez 27 lat. Mam przeczucie że teraz mi się uda- czego bardzo pragnę. pozdrawiam
38 | Hali
4 de lipca de 2010 to ● 6:28 pm
Każdy powód jest „ważny”. Tak serio to liczy się skutek. Wczoraj Maradonna wracał z placzem z mistrzostw świata. Obiecałam sobie, że jeśli to zobaczę rzucam palenie (choć tak naprawdę przestały mi smakować fajki) . Slowo się rzekło, nie palę po 30 latach. Będę w tych 5%, którzy skutecznie rzucają palenie, bo to ja decyduję o sobie.
39 | Michał
5 de lipca de 2010 to ● 3:11 am
Popieram, zgadzam się w 100%
Szkoda mi przy tym Argentyny i Diego Armando ;S
40 | Waldax
26 de lipca de 2010 to ● 9:57 am
od Dzisiaj nie palę.Zobaczymy jak to będzie…paliłem 10 lat
41 | Marzena
3 de sierpnia de 2010 to ● 3:50 pm
Nie palę 9 dzień!!! Paliłam przeszło 20 lat starczy tego.
42 | EVcia
4 de sierpnia de 2010 to ● 9:32 am
Cześć
) nie pale 7 dzień i czuje się poprostu cudownie- po 10 latach palenia 2 paczek dziennie to możliwe bez wspomagania
) miewam tylko ciągłe napady śmiechu nie do opanowania
))
44 | Artur
4 de sierpnia de 2010 to ● 11:51 pm
Nie palę juz (dopiero?) od 6 tygodni, jak każdy palacz zwlekałem z tą decyzją, jednak po przeczytaniu książki Allena Carra „Jak skutecznie rzucić palenie” stało się to takie proste i naturalne. Wszystkim polecam !
45 | Greg
18 de sierpnia de 2010 to ● 11:13 pm
15lat palenia / 2miesiace niepalenia (od czerwca) = 91 razy dluzej paliłem niż teraz nie palę. Powoli schodzę do o.oooooo1
Przy dzisiejszych cenach 15 lat to 75tyś PLN – spaliłem fajna brykę !
46 | Adam
19 de sierpnia de 2010 to ● 1:00 pm
3 lata palenia – 2 po 20 petów dziennie. Nie wiem dlaczego większość z Was pisze, że dobrze się czuła paląc – ja od początku miałem złe samopoczucie. Paliłem jak przeszedłem na dietę. Ważyłem wtedy ponad 120 kg, dzisiaj ważę tylko 105,5, co przy wzroście 194 cm daje nadwagę a nie otyłość. Od paru tygodni jestem znowu na diecie i przyszła pora na papierosy. Rzucałem parę razy. Na początku boli głowa, gardło, jama ustna, płuca, są lęki itp. – ale wtedy pomaga sport, czasem wizyta u specjalisty, do tego pijcie mleko chude i wodę, można brać witaminy – ale po konsultacji z lekarzem; czasem warto jest olać niektórych znajomych. Powodzenia wszystkim!!!
47 | Grzesiek
20 de sierpnia de 2010 to ● 4:16 pm
Hej..W środę 18-08-2010 r. około godziny 18:00 wypaliłem ostatniego L&M-a Lighta mówiąc „to ostatni papieros w tym miesiącu”…..palę bardzo nieregularnie , zawsze do alkoholu kupowałem paczkę fajek … następnego dnia , na kacu też paliłem , pomimo tego iż bezpośrednio po wypaleniu mój organizm czuł się od razu bardzo źle….w dni powszednie czasami spalałem w ciągu dnia od 1 do 10 papierosów…1 = brak kontaktu ze znajomymi , do 10 petów gdy znajomych spotkałem …..czynnik świadomości chyba w moim przypadku nie miał żadnego znaczenia…..wszystko na automacie. Rzucałem już setki razu …niewinnie wracając do zasady jednego papierosa…..Jest mi tak trudno pozbyć się tego „kurestwa”…………………………….OBJAWY:Stany lękowe , urojone myśli i znikoma możliwość racjonalnego spojrzenia na rzeczywistość , całkowity brak koncentracji……….nie mam pojęcia co czytam…..10 razy zaczynam czytać od początku akapit i po kilku sekundach znów nie wiem co czytam , za kółkiem bardzo dziwne odczucia…..cały czas mam wrażenie jakbym zaraz miał walnąć w krawężnik albo wyjechać na przeciwległy pas ruchu…..to wszystko zaczyna powodowac myśli typu ” czy to minie ?? Czy ta psychoza się kiedyś skończy??? a to dopiero 48 godzin….zmęczyłem się…..przepraszam za chaotyczność wypowiedzi ale właśnie to w mojej głowie siedzi……..Jedyne co jest dla mnie otucha to świadomość ,że tak właśnie wygląda odtruwanie organizmu z nikotyny-terrorysty….poprzednie doświadczenia…LUDZIE NIE PALCIE TEGO GÓ….A!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
48 | embe
23 de sierpnia de 2010 to ● 7:29 pm
Właśnie minęła piąta doba niepalenia. Ostatnio próbowałem rzucać wielokrotnie, jednak bez skutku. Docierałem bez palenia do ok. godz.17. Potem tylko jeden i wiadomo. Miałem z tego powodu duże wyrzuty sumienia. Pomyślałem, że najgorsze jest przetrwać pierwszy dzień. Tu zaprzęgłem znaną z AA metodę „24 godzin” – nie wiem, czy dalej będę palił, wiem, że mam wytrzymać bez palenia 24 godziny. Jakoś przeskoczyłem. Pierwsze dwa dni byłem bardzo zdeterminowany, żeby nie palić, do tego stopnia, że odłożyłem na bok wszelkie inne obowiązki czy zajęcia. Liczyło się tylko to, żeby nie zapalić. Dzisiaj zaczynam czuć zapachy i smaki znane mi z dawnych czasów, gdy nie paliłem. Jest apetyt, ale to się nie liczy wobec faktu, że nie palę. Co rano biegam ok. 1- 1.30 h. Zaczynam odczuwać zmianę jakości życia na lepsze. Trzymam kciuki za wszystkich rzucających a tych, co się wahają, niech dołączą do nas hej!!!
51 | beata
31 de sierpnia de 2010 to ● 10:59 am
„Przyłącz się i dodaj komentarz, rzucanie palenia to trudna sprawa dlatego każdy ” nie sa to moje slowa tylko autora i powiem Ci jedno autorze czy Ty musisz byc klasyczne niechetnie nastawiony do naszych poczynan????dlaczego wmawiasz juz w 1 linijce artykulu, ze rzucanie jest trudne!!!!!Nie ma nic prostszego!I nie pisz glupot jeszcze na tego typu stronach….pls